ARCHEOLOG.OLSZTYN.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 4, 2010, 7:28 pm

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2004-07-26 13:49:21
Online
Registered User

Joined: 2004-07-26 13:49:21
Niestety, dzialka na ktora mam chrapke lezy w strefie ochrony
archeologicznej. W urzedzie ochrony zabytkow powiedziano mi, ze na tym
terenie wymagany jest nadzor przy robotach ziemnych, musi to prowadzic
archeolog z uprawnieniami. Gdzie takowego szukac (stolyca, konkretnie:
Marki), ile takowy bierze za usluge i jak to wyglada w praktyce?
No i ostatnie pytanie: czy (i jak) mozna to ominac?
J.






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-07-26 14:18:18
Online
Registered User

Joined: 2004-07-26 14:18:18
Uzytkownik "Jarek P." napisal w
wiadomosci /test.htm






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-07-26 14:25:41
Online
Registered User

Joined: 2004-07-26 14:25:41
"MovieJack" wrote in message


> Ile bierze to nie wiem, wiem jednak ze jak cos znajda mozesz
zabierac
> manatki na co najmniej rok, studeciny beda ci ryly pedzelkami i tym
podobne
> atrakcje.

Czy cos znajda, to ja sie _raczej_ nie martwie, zreszta tego
archeologa sam musze zatrudnic, wiec mysle, ze z uzgodnieniem tresci
raportu nie bedzie problemu, a sytuacji w ktorej dokopujemy sie do
szczatkow dinozaura siedzacego na worku denarow z czasow Krola Popiela
i zaszlachtowanego obecnym w wykopie Szczerbcem, raczej nie
przewiduje.
> A o archeologa trzeba bylo spytac w tymze urzedzie.

Pytalem, ale poniewaz urzad jest stronniczy z zalozenia, wole zapytac
jeszcze tu ;-)
> > No i ostatnie pytanie: czy (i jak) mozna to ominac?
> Standartowo mieszkasz w Polsce.

Hehe, to wiem, ale chodzilo mi niekoniecznie o ruchy w stylu "komu dac
w lape", tylko ewentualnie jak sie odwolywac, co wogole mozna
osiagnac, zeby to ominac. Niby koszty nieduze, ale zamieszania wiecej,
a po co mi to?
J.






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-07-26 14:43:47
Online
Registered User

Joined: 2004-07-26 14:43:47
Uzytkownik "Jarek P." napisal w
wiadomosci ch postawil ;-)
Sawa
www.nowemedia.pl/nm/test.htm






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-07-26 15:01:31
Online
Registered User

Joined: 2004-07-26 15:01:31
"MovieJack" wrote in message


> Ile bierze to nie wiem, wiem jednak ze jak cos znajda mozesz
zabierac
> manatki na co najmniej rok, studeciny beda ci ryly pedzelkami i tym
podobne
> atrakcje. A o archeologa trzeba bylo spytac w tymze urzedzie.

Hmmmm... tak mi wlasnie przyszlo do glowy... z budowa sie spieszyl i
tak nie bede, ten rok bez problemu poczekam, moge nawet dluzej. Jak
gleboki jest przecietny archeologiczny wykop sondazowy? Czy mniej
wiecej na lawe fundamentowa bedzie OK?
W leroju widzialem glinke do amatorskiego wytwarzania ceramiki, jakies
"pierwsze wyroby z brazu" sam wykuje a potem jesli mi tylko
odpowiednio male i niekanciaste wyjda, postarze je niezawodnym
sposobem babin sprzedajacych "autentyczne pamiatki antyczne" chyba pod
kazdym wiekszym zabytkiem w grecji, turcji i podobnych (dla
niezorientowanych: trzeba polknac i poczekac az wyjdzie drugim koncem,
po oczyszczeniu wyglada na minimum 1000letnie), jakies kosci z obiadu
tez przeciez moge zaczac odkladac... jak myslicie? Przeciez tych
wykopkow oni potem zasypywac juz nie beda, prawda?
NMSP
J.






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-07-26 15:21:35
Online
Registered User

Joined: 2004-07-26 15:21:35
Uzytkownik MovieJack napisal:
> U nas jak sie budowalo osiedle na gorce ludziska natrafili na stara osade i
> cmentarz, ile ciekawych rzeczy wykopali i wywiexli do Odry/lasu aby nikt sie
> nie dowiedzial... Ech niestety ja mialem ok 12 lat i nie wiedzialem ze to ma
> jakas wartosc nam podobaly sie czaszki ktore czasem walaly sie w wykopach
> pod fundamenty.... A za te porcelany, narzedzia wisiorki z miedzi pewnie bym
> se teraz dach postawil ;-)

W mojej miejscowosci, kiedy bylem maly, proboszcz ciagnal centralne
miejskie do kosciola. Wykopy szly pzez tzw "stary cmentarz" o ktorym
wszyscy wiedzieli, ze jest, a raczej kiedys byl. Ale nikt sie nie
przejmowal. My, dzieciaki, sami bawilismy sie w archeologow wydobywajac
szkielety i co lepiej zachowane czaszki zatykajac na plocie. Niestety, a
moze na szczescie, do niczego cennego sie nie dogrzebalismy. Dopiero po
kilku dniach "gdzies to dotarlo", ze czaszki strasza przechodniow i
zaczely sie "oficjalne ruchy administracji panstwowej" czyli ustalanie
stanowiska miedzy I Sekretarzem a Proboszczem. Nie wiem jak to
przebiegalo, zreszta bylem za maly. Natomiast rury zostaly polozone tam
gdzie planowano a budowe oddano 3 dni przed terminem ;)
Swoja droga, takie wykopaliska z punktu widzenia ogolu (narodu) sa
daleko wazniejsze niz to, ze ktos chce tam postawic jakas szope by w
niej zamieszkac. Pytanie tylko czy Panstwo stosuje jakies mechanizmy
umozliwiajace sprawne pobudowanie sie gdzie indziej? Raczej nie, i tu
tkwi problem. Po dupie jak zwykle dostaje Kowalski, ktory mial pecha
zakupic kurhan.
Z drugiej strony, czy Kowalski nie wiedzial, co kupuje???
--
Pozdrawiam,
A. Grodecki






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-07-26 15:29:47
Online
Registered User

Joined: 2004-07-26 15:29:47
Uzytkownik Jarek P. napisal:
> Hmmmm... tak mi wlasnie przyszlo do glowy... z budowa sie spieszyl i
> tak nie bede, ten rok bez problemu poczekam, moge nawet dluzej. Jak
> gleboki jest przecietny archeologiczny wykop sondazowy? Czy mniej
> wiecej na lawe fundamentowa bedzie OK?
> W leroju widzialem glinke do amatorskiego wytwarzania ceramiki, jakies
> "pierwsze wyroby z brazu" sam wykuje a potem jesli mi tylko
> odpowiednio male i niekanciaste wyjda, postarze je niezawodnym
> sposobem babin sprzedajacych "autentyczne pamiatki antyczne" chyba pod
> kazdym wiekszym zabytkiem w grecji, turcji i podobnych (dla
> niezorientowanych: trzeba polknac i poczekac az wyjdzie drugim koncem,
> po oczyszczeniu wyglada na minimum 1000letnie), jakies kosci z obiadu
> tez przeciez moge zaczac odkladac... jak myslicie? Przeciez tych
> wykopkow oni potem zasypywac juz nie beda, prawda?

Idx na uniwerek i popytaj sie, czy jest zapotrzebowanie na tematy i jak
dlugo jest plodzona praca doktorska na archeologii - bedziesz mogl
oszacowac czas przestoju;)
Co do postarzania, z tym polykaniem to niekoniecznie tak musi byc.
kiedys w sklapie przy marszalkowskiej kupilem swpolczesna afrykanska
maczete do przedzierania sie przez dzungle. Kosztowalo to niewiele
wiecej niz dobry noz do chleba. Z rok poxniej na gieldzie staroci na
Kole widzialem taka sama ale "sprzed lat". Sprzedajacy zaklinal sie, ze
to stary murzynski orez, kto wie czy sam Zulus Czaka nie rozplatywal nim
glow angoli...
--
Pozdrawiam,
A. Grodecki






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-07-26 15:29:09
Online
Registered User

Joined: 2004-07-26 15:29:09
"A.Grodecki" wrote in message


> Idx na uniwerek i popytaj sie, czy jest zapotrzebowanie na tematy i

jak > dlugo jest plodzona praca doktorska na archeologii - bedziesz
mogl
> oszacowac czas przestoju;)

Doktorska???? Tos mnie uspokoil... :-((((
Ja mialem nadzieje we wlasnym domu (domu!) syna wychowac a nie wnuka
dopiero :-(
J.






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts Archeolog potrzebny??

Mariusz

0

0

2010-02-07 14:33:57


Who is online

Users browsing this forum: Jarek P.,,skippy,MisiekK, prezenty and 2 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie