ARCHEOLOG.OLSZTYN.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 4, 2010, 7:29 pm

All times are UTC



Viewing profile - Earl

Board presence

Contact

Earl
Registered User
Offline
[ Add friend | Add foe ]
E-mail address: E-mail
PM: Send private message
MSNM/WLM:
YIM:
AIM:
ICQ:
Jabber:

Author Message

Topic: Miecz...

 Post subject: Miecz...
Posted: 2002-05-25 16:47:31 

Replies: 0
Views: 0


Uzytkownik johnkelly w wiadomosci do grup dyskusyjnych
napisal:3CEF89FF.CBB0F...@wp.pl...
> ...dworeczny jako bron jazdy. Notorycznie spotykam sie z dwoma
> sprzecznymi opiniami na temat uzywania w/w broni przez jazde. Jedni
> twierdza, ze owszem - cos takiego bylo w powszechnym stosowaniu inni, ze
> to 'urban legend'. Jak bylo naprawde?
> Temat moze nieco offtopic ale na sesje tez sie czasem takie informacje
> przydadza ;P.

Siegnij do archiwum. Srodek kwietnia, watek zwie sie, zeby bylo trudniej
zgadnac, "Topory". W poscie "Dwureczna konnica" (msgid:
) staralem sie opisac potencjalnego konnego z
dwurakiem. Operatorzy dwurecznych na grupie (Thanatos, ktos jeszcze?) nie
probowali mnie wyprowadzic z bledu, wiec uznaj to za wersje obowiazujaca
> --
> Maciej 'John Kelly' Rozalski    gg:1716136    mailto:johnke...@wp.pl

Earl

Topic: Miecz...

 Post subject: Miecz...
Posted: 2002-05-26 00:02:25 

Replies: 0
Views: 0


Uzytkownik johnkelly w wiadomosci do grup dyskusyjnych
napisal:3CEFE59A.5070...@wp.pl...
[ciach]
> Poczytalem. Z Twojego tekstu wynika, ze dwurak, jesli byl stosowany jako
> bron jazdy to epizodycznie. Bardziej to wynikalo z czyichs osobistych
> upodoban niz praktycznych zastosowan.

Otoz to. Jedyny przyklad o ktorym slyszalem, to Albrecht Brandenburski. Ale
jemu kon sie na komende klanial...
> --
> Maciej 'John Kelly' Rozalski    gg:1716136    mailto:johnke...@wp.pl

Earl

Topic: Miecz...

 Post subject: Miecz...
Posted: 2002-05-27 10:26:21 

Replies: 0
Views: 0


Uzytkownik Cezar "Thanatos" Matkowski w wiadomosci do
grup dyskusyjnych napisal:acs16f$jh...@news.tpi.pl...
[ciach]
> Jesli walcza dwaj jexdxcy, to najczesciej stoja "bok w bok", wiec ciecia
> zadaje sie najczesciej na prawo od prawego ramienia, czyba ze ktos
zajedzie
> z drugiej strony.

Tak i nie ;-)) Jezeli walcza dwaj jexdxcy, to mamy do czynienia z jednym z
trzech wariantow:
a) walka ruchoma (z najazdu). Konie, rozpedzone do galopu (czasem klusa, jak
nie ma miejsca) mijaja sie z prawej strony (mijanie sie z lewej nie ma
sensu, bo dla obu walczacych jest to slaba strona i nikt nie ma z tego
zadnych korzysci). Szermierze leworeczni maja z jednej strony bonus, bo jak
kogo zajada z lewej, to jest ich silna na slaba przeciwnika, ale z drugiej
strony traca, bo jak ich kto zajedzie z prawej itd. W chwili miniecia sie
koni jest czas na jedno, czasem dwa zlozenia (zalezy od predkosci koni i
masy broni, rzecz jasna). Ciecia zadawane glownie w linii trzeciej i piatej.
W przypadku szabli rowniez drugiej, ale rzadko (za niskie ciecie, za to
skuteczne przeciw pieszym).
b) walka mlyncem. Nie ma nic wspolnego z wiatraczkiem Wolodyjowskiego, bo to
konie ida mlyncem ;-) Czyli konie stoja (a wlasciwie chodza po okregu) leb w
zad. Czas na dluga wymiane ciosow, mozliwe wszystkie ciecia (z wyjatkiem
linii pierwszej, bo to wypada przez konski grzbiet)
c) walka "leb w leb" - rzadko spotykana, marzenie i zmora konnych
szermierzy. Konie biegna obok siebie. Jeden z walczacych ma duza przewage,
gdyz jego silna strona przypada na slaba przeciwnika, totez nalezy starac
sie nie dopuscic do takiej sytuacji. Sytuacja ma najczesciej miejsce w
przypadku poscigow, kiedy to goniacy, o ile ma lepszego konia, moze zajsc
gonionego od strony, ktora mu sie zywnie podoba. Z tego powodu zdrowiej jest
dla gonionego, jezeli (rzecz jasna wiedzac, ze ma gorszego konia i nie
umknie) w stosownym momencie przerwie ucieczke i zawroci konia, co prowadzi
do wariantu b) najczesciej.
> Caly pic polega na tym, ze w walce dwoch konnych zadna ze
> stron nie ma specjalnie jak parowac, bo reki z yatrcza nie da sie
przelozyc
> do drugiej polsfery.

Jezeli ma sie bron do walki konnej odpowiednia (szabla, na przyklad), to
parowac da sie spokojnie. Natomiast w okresie, kiedy obowiazywaly miecze, do
walki mlyncem uciekano sie rzadko, wlasnie ze wzgledu na loterie przy
wymianie ciosow. Okres mieczy, to glownie walka ruchoma.
> W sumie chcialbym zobaczyc taki pojedynek na zywo, albo
> w dobrej choreografii...
> Pozdrawiam
> --
> *** Ek trui a sjalfan mik ***
> Cezar "Thanatos" Matkowski
> - www.papier.obywatel.pl - www.wfrp.net -

tudziez
Earl

Topic: Miecz...

 Post subject: Miecz...
Posted: 2002-05-27 11:10:02 

Replies: 0
Views: 0


Uzytkownik Narsilion Laurefindel w wiadomosci do
grup dyskusyjnych napisal:3CF1F5DE.1030...@poczta.onet.pl...
[ciach]
> No coz, skoro chcesz szukac u xrodel, proponuje kronike Marcina
> Bielskiego i opisy dotyczace bitwy pod Obertyniem. Wspolczesnym znawcom,
> ktorzy beda chcieli takie xrodlo sponiewierac, przypomne tylko, ze
> Bielski w owej bitwie uczestniczyl...

A mozesz cos wiecej? Bo tak, jakbym rzeczonego Bielskiego nie mial pod reka
;-((
> --
> pozdrawiam,
> Narsilion Laurefindel

tudziez
Earl

Topic: Miecz...

 Post subject: Miecz...
Posted: 2002-05-27 14:08:38 

Replies: 0
Views: 0


Uzytkownik Narsilion Laurefindel w wiadomosci do
grup dyskusyjnych napisal:3CF204EB.3070...@poczta.onet.pl...
> Earl wrote:
> > A mozesz cos wiecej? Bo tak, jakbym rzeczonego Bielskiego nie mial pod
reka
> > ;-((
> To polecam taka ksiazeczke o tejze bitwie (ni cholery autora nie
> pamietam - ale wstyd), gdzie te fragmenty byly cytowane.
> Polscy kopijnicy, po strzaskaniu drzewek, wzieli sie oburacz za te swoje
> wielgasne miecze, a Bielski potem opisywal porabane trupy na
> pobojowisku. Ponoc wzorowal sie na tym Sienkiewicz, opisujac miejsa
> przejscia imc pana Podbipiety.

Szczerze powiedziawszy, probujesz mi zatrzasc posadami swiata, wiec
stosownej ksiazki poszukam na pewno. Natomiast jezeli wzorowal sie na tym
Sienkiewicz itd., to akurat zmniejsza mi wiare w slowa rzeczonego
Bielskiego. Bo, uwaga, pisze Sienkiewicz:
"Nazajutrz po bitwie rycerze ze zdziwieniem ogladali te miejsca, a pokazujac
sobie rece poodwalane wraz z ramionami, rozciete glowy od czola do brody,
ciala rozchlastane straszliwie na dwie polowy, cala droge ludzkich i
konskich trupow, szeptali wzajem do siebie: "
Ale akurat imc pan Podbipieta nie mial do czynienia z przeciwnikami w
plytowkach, tylko z lekka jazda kozacka. Wiec jezeli Sienkiewicz wzorowal
sie na Bielskim, a Bielski takowe wyczyny opisywal, to ja powiem, ze Roland
nie takich rzeczy Durandalem dokazywal pod Roncevalles, tylko co to ma do
rzeczy.
> To, ze my dzisiaj nie umiemy uzyc z konia mieczy dwurecznych, nie znaczy
> chyba, ze nie dalo sie tego skutecznie zrobic.

Dlaczego? Mniemam, ze fizyka jest ta sama, co kiedys. Sadzisz, ze przodkowie
mieli jakowes tajemnicze sposoby w pomroce dziejow zaginione?
> Pamietam tez z lat mych pacholecych ksiazeczke Nadolskiego o broni i
> stroju polskiego rycerstwa. Tam wielki dwureczny miecz w rekach jexdxca
> tez jest nadmieniany (jako odpowiedx na ewolucje zbroi), a profesor
> Nadolski z palca tego nie wyssal, powiadam, jeno znalazl w xrodlach
> (historiografia, ikonografia, znaleziska archeologiczne - w koncu
> archeolog to byl).

A pisal gdzies tam Nadolski, ze owo polskie rycerstwo uzywalo rzeczonych
mieczy z siodla? Bo ja jemu wierze, ze on miecze dwureczne widzial, badal,
wykopywal, czy co jeszcze. Tylko w uzycie ich przez jazde powatpiewam. Bo
wszelkie znane mi xrodla twierdza z moca wodospadu, ze dwurak to bron
piechura. Zreszta analiza domniemanych dzialan szermierczych dwurecznego
jexdxca zdaje sie to potwierdzac. Aha, wspomniane przeze mnie xrodla, to
miedzy innymi:
Zdzislaw Zygulski jun. "Bron w Dawnej Polsce", PWN Warszawa 1982 ,
Ewart Oakeshott, A Knight and His Weapons, Dufour Editions, Chester Springs,
Pensylvania 1997,
Ewart Oakeshott, Sword in the Age of Chivalry, Lutterworth Press, Londyn
1964,
Ewart Oakeshott, Records of the Medieval Sword, The Boydell Press,
Woodbridge 2000,
Edge, David, Paddock John M.;Arms and Armour of the Medieval Knight,
Crescent Books, Nowy Jork 1991
Co do Nadolskiego zreszta, to wiem o dwoch jego tomach, ktore wiaza sie z
interesujaca nas tematyka. Sa to mianowicie:
Andrzej Nadolski, Bron i stroj rycerstwa polskiego w sredniowieczu, Zaklad
Narodowy imienia Ossolinskich Wroclaw-Warszawa-Krakow-Gdansk 1979
oraz
Andrzej Nadolski (red.), Uzbrojenie w Polsce sredniowiecznej 1350-1450,
Polska Akademia Nauk, Instytut Historii Kultury Materialnej, Lodx 1990
Rzeczone "Uzbrojenie..." lezy oto u mnie na polce. Przeleciawszy je w tej
chwili pobieznie znalazlem, i owszem, wzmianki o mieczu dwurecznym, bedacym
odpowiedzia na pojawienie sie zbroi plytowej, ale dalej Nadolski opisuje
uzycie rzeczonego miecza przeciw broni drzewcowej, a nie przez rycerzy z
siodla. O ile w "Broni i stroju..." nie wprowadzil jakichs rewolucji, to
podejrzewam, ze memoria Ci sie po prostu nieco sfragilizowala ;-))
> --
> pozdrawiam,
> Narsilion Laurefindel

tudziez
Earl
Sort by:  

Who is online

Users browsing this forum: Tomek Zarod,Podrozny,Roman Zaroff,Filip Ozimek, prezenty and 5 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie