Uzytkownik Narsilion Laurefindel w wiadomosci do
grup dyskusyjnych napisal:3CF204EB.3070...@poczta.onet.pl...
> Earl wrote:
> > A mozesz cos wiecej? Bo tak, jakbym rzeczonego Bielskiego nie mial pod
reka
> > ;-((
> To polecam taka ksiazeczke o tejze bitwie (ni cholery autora nie
> pamietam - ale wstyd), gdzie te fragmenty byly cytowane.
> Polscy kopijnicy, po strzaskaniu drzewek, wzieli sie oburacz za te swoje
> wielgasne miecze, a Bielski potem opisywal porabane trupy na
> pobojowisku. Ponoc wzorowal sie na tym Sienkiewicz, opisujac miejsa
> przejscia imc pana Podbipiety.
Szczerze powiedziawszy, probujesz mi zatrzasc posadami swiata, wiec
stosownej ksiazki poszukam na pewno. Natomiast jezeli wzorowal sie na tym
Sienkiewicz itd., to akurat zmniejsza mi wiare w slowa rzeczonego
Bielskiego. Bo, uwaga, pisze Sienkiewicz:
"Nazajutrz po bitwie rycerze ze zdziwieniem ogladali te miejsca, a pokazujac
sobie rece poodwalane wraz z ramionami, rozciete glowy od czola do brody,
ciala rozchlastane straszliwie na dwie polowy, cala droge ludzkich i
konskich trupow, szeptali wzajem do siebie: "
Ale akurat imc pan Podbipieta nie mial do czynienia z przeciwnikami w
plytowkach, tylko z lekka jazda kozacka. Wiec jezeli Sienkiewicz wzorowal
sie na Bielskim, a Bielski takowe wyczyny opisywal, to ja powiem, ze Roland
nie takich rzeczy Durandalem dokazywal pod Roncevalles, tylko co to ma do
rzeczy.
> To, ze my dzisiaj nie umiemy uzyc z konia mieczy dwurecznych, nie znaczy
> chyba, ze nie dalo sie tego skutecznie zrobic.
Dlaczego? Mniemam, ze fizyka jest ta sama, co kiedys. Sadzisz, ze przodkowie
mieli jakowes tajemnicze sposoby w pomroce dziejow zaginione?
> Pamietam tez z lat mych pacholecych ksiazeczke Nadolskiego o broni i
> stroju polskiego rycerstwa. Tam wielki dwureczny miecz w rekach jexdxca
> tez jest nadmieniany (jako odpowiedx na ewolucje zbroi), a profesor
> Nadolski z palca tego nie wyssal, powiadam, jeno znalazl w xrodlach
> (historiografia, ikonografia, znaleziska archeologiczne - w koncu
> archeolog to byl).
A pisal gdzies tam Nadolski, ze owo polskie rycerstwo uzywalo rzeczonych
mieczy z siodla? Bo ja jemu wierze, ze on miecze dwureczne widzial, badal,
wykopywal, czy co jeszcze. Tylko w uzycie ich przez jazde powatpiewam. Bo
wszelkie znane mi xrodla twierdza z moca wodospadu, ze dwurak to bron
piechura. Zreszta analiza domniemanych dzialan szermierczych dwurecznego
jexdxca zdaje sie to potwierdzac. Aha, wspomniane przeze mnie xrodla, to
miedzy innymi:
Zdzislaw Zygulski jun. "Bron w Dawnej Polsce", PWN Warszawa 1982 ,
Ewart Oakeshott, A Knight and His Weapons, Dufour Editions, Chester Springs,
Pensylvania 1997,
Ewart Oakeshott, Sword in the Age of Chivalry, Lutterworth Press, Londyn
1964,
Ewart Oakeshott, Records of the Medieval Sword, The Boydell Press,
Woodbridge 2000,
Edge, David, Paddock John M.;Arms and Armour of the Medieval Knight,
Crescent Books, Nowy Jork 1991
Co do Nadolskiego zreszta, to wiem o dwoch jego tomach, ktore wiaza sie z
interesujaca nas tematyka. Sa to mianowicie:
Andrzej Nadolski, Bron i stroj rycerstwa polskiego w sredniowieczu, Zaklad
Narodowy imienia Ossolinskich Wroclaw-Warszawa-Krakow-Gdansk 1979
oraz
Andrzej Nadolski (red.), Uzbrojenie w Polsce sredniowiecznej 1350-1450,
Polska Akademia Nauk, Instytut Historii Kultury Materialnej, Lodx 1990
Rzeczone "Uzbrojenie..." lezy oto u mnie na polce. Przeleciawszy je w tej
chwili pobieznie znalazlem, i owszem, wzmianki o mieczu dwurecznym, bedacym
odpowiedzia na pojawienie sie zbroi plytowej, ale dalej Nadolski opisuje
uzycie rzeczonego miecza przeciw broni drzewcowej, a nie przez rycerzy z
siodla. O ile w "Broni i stroju..." nie wprowadzil jakichs rewolucji, to
podejrzewam, ze memoria Ci sie po prostu nieco sfragilizowala ;-))
> --
> pozdrawiam,
> Narsilion Laurefindel
tudziez
Earl
|